Rodzic najlepszą zabawką. Przygotowania do Dnia Dziecka.

To co dziecko sobie życzy nie zawsze jest tym czego tak naprawdę potrzebuje. Dzieci, niesione często chwilowym pragnieniem, proszą o rzeczy, które nie konieczne są im niezbędne.  Z drugiej strony,  traktowanie dziecka według preferencji czy gustów rodzica nie jest tym z czego powinniśmy być dumni. Jak więc zaspokoić „prawdziwe” potrzeby dziecka? Jak zachować zdrowy rozsądek wychowawczy, uszczęśliwić i nie „zepsuć” jednocześnie?


12 - 24 miesiąc

Bądźmy prawdziwi!

 
Żyjemy w społeczeństwie na wskroś konsumpcyjnym i siłą rzeczy zwykły wyraz troski o poczucie szczęścia dziecka, o jego lepszą przyszłość, także podlega parciu nawyków konsumpcyjnych: od prowadzenia zgodnego z oczekiwaniami otoczenia po konieczność ubierania malucha w ciuszki z designerską metką. Tymczasem:

„Tym, co naprawdę wychowuje nasze dzieci, jest to, co robimy, jak się zachowujemy i kim jesteśmy ze sobą nawzajem, z nimi itd. To jest najważniejsza część wychowania... To jest proste. To się po prostu staje.” Jasper Juul
 
Innymi słowy, najważniejszym kapitałem na przyszłość jaki możemy zaoferować dziecku, jest zdrowe poczucie własnej wartości. Młody człowiek, który będzie znał swoją wartość, poradzi sobie z przeciwnościami losu jakie napotka na swojej drodze. Kluczem do sukcesu jest między innymi wspólne spędzanie czasu wolnego, zadbanie o dobre relacje w rodzinie, przyzwolenie na manifestowanie własnych emocji, wzajemne wsparcie i dążenie do rozwiązywanie problemów w duchu empatii i zrozumienia. Wartości jakie zostaną przekazane dziecku zaowocują w przyszłości, a ono samo w naturalny sposób będzie umiało czerpać zadowolenie z życia i je doceniać.
 
„Dzieci rozpieszczone to takie, które dostają zbyt wiele tego, czego pragną, a zbyt mało tego, czego potrzebują”. Jasper Juul
 
 
Rodzic najlepszą zabawką
 
Zbliża się Dzień Dziecka i oczywiście, że chcemy podarować dziecku zabawkę, choć takie masowe, liczone w milionach sztuk, prezentowanie jednego dnia wszystkim dzieciom przedmiotów, przy krótkim zastanowieniu się, wydaje się co najmniej zastanawiające. Ale nie bójmy się tego, sami chcielibyśmy tego dnia coś dostać! Najlepiej dostawać coś miłego codziennie. Pamiętając o tym, warto równocześnie włączyć do świadomości informację, że tak naprawdę dziecku do zabawy nie potrzeba wiele. W wieku niemowlęcym najlepszą „zabawką” jest rodzic – jego twarz, dłonie, wydobywane z wnętrza dźwięki. Rosnący maluch nie zmienia upodobań i rodzic nadal pozostaje najlepszą „zabawką”. Wspieranie dziecka i budowanie jego poczucia własnej wartości to codzienna praca i obowiązek rodzica. Doskonałą do tego okazją jest wspólna zabawa, gdyż w jej trakcie dziecko zwykle jest rozluźnione, oddane twórczym poczynaniom, radosne – tak przygotowany grunt nie może się zmarnować.
 
Zabawki można zrobić samemu, rodzinnie lub też wyszperać na strychu zapomniane „ślady” dzieciństwa. Jeśli sięgamy po nową zabawkę na półce sklepowej, zadbajmy o to by nie były to wybory przypadkowe – niech będą przemyślane, niech uczą zamiłowania do tego co naturalne i proste, niech w swej prostocie niosą nadzwyczajne przesłanie i zachętę do tworzenia, rozwoju, kreatywnego myślenia.
 
 
Niezawodne klocki z drewna 
 
Klocki drewniane dzięki swej prostej formie pozostają modelem zabawek, który sprawdza się od generacji. Pozostawiają pole do popisu dziecięcej wyobraźni, stanowiąc narzędzie do tworzenia inspirujących form, odblokowują umysł pozwalając mu na zgłębianie tajników kreatywnego tworzenia, radosnego poznawania i beztroskiego przekraczania kolejnych granic własnej wyobraźni. Drewniane klocki i budowanie z nich, doskonale nadają się do wspólnej pracy twórczej w gronie rodzinnym, darują nam długie chwile współbycia.
 
Tymczasem nawet klocki drewniane, tak niezawodne, doskonalą się co jakiś czas. Ich forma pozostaje podobna ale ewoluują wartości z nich płynące. Największą prawdopodobnie zmianą było pojawienie się klocków magnetyczne z drewna. Takie klocki to rzeczywiście zabawka najwyższych lotów i spełnienie dziecięcych marzeń o nieograniczonych możliwościach tworzenia. Popularność magnetycznych klocków ma wiele aspektów, ale najważniejszy polega na tym, że uciekają grawitacji a dzięki temu pozwalają na nieskończenie większe pole do popisu. 
 
 
Gdy zabawa i nauka przyciągają się wzajemnie
 
To udało się twórcom magnetycznych klocków TEGU. Każdy klocek posiada bezpiecznie ukryty magnez. Nietoksyczne farby na bazie wody nadają im pięknych barw. Dzięki temu mogą z nich korzystać już 12 miesięczne maluchy. Zapach drewna i jego przyjemne brzmienie w czasie uderzania klocka o klocek to uczta dla zmysłów, a możliwość dopasowania drewnianych boczków z każdej strony pozwala na zręczne tworzenie postaci, konstrukcji i sytuacji na wiele sposobów. Dziecko, zabierając się do klocków Tegu, nie rozróżnia zabawy i nauki podczas gdy ta ma miejsce przez cały czas obcowania z niepozornymi zestawami drewnianych magnezów. Umysł dziecka pochłonięty kreatywną zabawą chłonie z każdą minutą nowe doznania i informacje. Podekscytowane grą nie są nawet świadome, że uczy się, rozwijają, kształtują. Zabawa staje się więc nauką i odwrotnie. Pozostawione na chwilę w rozsypce ciekawych klocków z ukrytymi magnezami dzieci, szybko wkraczają w niekończący się sezon twórczej ekscytacji.