Wyczekane dwie kreski na teście ciążowym w końcu się pojawiły. Gorączkowe planowanie, wybór szpitala, częste wizyty u lekarza, krew, mocz, USG… Po drodze jedna z decyzji do podjęcia – czy będziesz rodzić sama, z kimś bliskim, czy z tatą dziecka?
Najważniejsze jest, aby obydwie strony czuły, że chcą tego samego i gotowe są na wyzwanie. Jeśli tata nie chce uczestniczyć w porodzie, a Ty również nie chcesz go widzieć w tej roli – może rozważ, czy nie warto poprosić bliską Ci osobę – mamę, siostrę – o pomoc i udział w porodzie.
Jeśli zaś jesteście zgodni, że miejsce taty jest przy rodzącej wspólnego potomka Mamie – to też świetnie, tata ma kilka ważnych zadań i wiele okazji do wykazania się przy tej okazji. Zaczyna się od tak prozaicznych zadań, jak dotransportowanie Cię do szpitala, odliczanie na stoperze częstotliwości skurczów, kontaktowanie się ze światem zewnętrznym, kiedy Ty jesteś już skupiona na porodzie i jesteś w trochę innym świecie. Tatusiowie mówią o więzi, którą czują i o możliwości wspierania partnerki – czują się po prostu potrzebni od pierwszych chwil Małego Człowieka i z chęcią uczestniczą w tym wielkim przeżyciu. Do minusów należy na pewno fakt, że cała operacja jest fizycznie i psychicznie wyczerpująca.
Nie każdy też jest odporny na realia fizjologiczne - jednak zwykle przestrzeń przy porodzie zorganizowana jest tak, że jeśli Tata nie chce, to nie zobaczy zbyt wielu drastycznych szczegółów. Tata sprawdzi się świetnie jako fotograf – uwieczniając pierwsze chwile na świecie, które tak szybko zacierają się w pamięci.
2009-09-21





