Kiedy dopadnie nas choroba, a pora roku dodatkowo nie sprzyja wychodzeniu na dwór, do tego szybko robi się ciemno – czas na farby i kredki.
Dzieci bardzo lubią malować, często już roczny maluszek jest w stanie stawiać pierwsze kroki w krainie kolorów. Na rynku dostępne są specjalne kredki od pierwszego roku życia – nietoksyczne, spieralne, zmywalne, wygodne dla małych rączek. Zarówno tradycyjne świecowe, jak i w drewnianych oprawkach (np. Crayola). Dla trochę starszych dzieci wybór jest jeszcze większy – starszak doceni bardziej „dorosłe” kredki – ciekawym rozwiązaniem są kredki produkowane przez czeską, dobrze znaną dzieciom (i nie tylko, bo również na przykład plastykom – ma w ofercie specjalistyczne ołówki, pastele, farby i akcesoria) firmę koh-i-noor Progressivo – całość kredki to kolorowy grafit, pokryty z zewnątrz tylko warstwą lakieru. Kredki umożliwiają kilka technik użycia, w tym szybkie pokrywanie dużych powierzchni, do temperowania wystarczy zwykła temperówka, a pozostałości po ostrzeniu można wykorzystać i rozcierać paluszkami w celu uzyskania ciekawych efektów. W wersji aquarell kredki dodatkowo można używać jako akwarele – pracujemy wtedy mokrym pędzelkiem.
Oprócz gotowych książeczek z kolorowankami – możemy sami spróbować narysować dla pociechy zarys przedmiotu, który można potem pokolorować. Dodatkowo – w Internecie aż roi się od kolorowanek, wystarczy odwiedzić chociażby stronę internetową ulubionego bohatera bajki naszego dziecka.
2009-10-21





